Logo Uber'a

Uber w ostatnim czasie ma tylko kłopoty. I nie, powodem nie są skargi na kierowców. Za wszystkim stoją „legalne” korporacje taksówkarskie.

Uber blocked

Jak wiemy, za większości problemów Ubera stoją firmy taksówkarskie. Nie wiem w jakim celu taksówkarze obrzucają ich samochody śmierdzącymi substancjami. Raczej tym swoim zachowaniem coraz mniej ludzi będzie korzystało z ich „usług”.

Dobra, koniec zbędnego gadania, przejdźmy do sedna sprawy. Bowiem Uber został wczoraj zablokowany we Włoszech. Nie w danym mieście, a w całym kraju. Użytkownicy nie będą mogli używać oficjalnej aplikacji. Co jest powodem? Możecie się domyślić. Sąd orzekł na rzecz kierowców taksówek we Włoszech. Pewnie pytacie dlaczego tak się stało? Właśnie ci „kierowcy” założyli sprawę przeciwko Uberowi twierdząc, że był „niesprawiedliwą rywalizacją”. Użytkownicy nie mogą już używać aplikacji – włączając w to wszystkie typy samochodów: UberBlack, Uber LUX, Select oraz X. Co więcej, firma nie może reklamować się w całym kraju.

Niekończące się problemy

Tak jak wspomniałem na początku, Uber ma ostatnio same problemy. Startem problemów w tym tygodniu był pozew sądowy Waymo, a drugim –  kierowca wszczął postępowanie przeciwko Uberowi za używanie oprogramowania w celu oszukiwania pracowników i klientów (WTF?).

Podsumowanie

Blokada za blokadą. Oczywiście Uber na swoim profilu na Facebooku (oddział we Włoszech) poinformował, że złoży zażalenie. Jednak czy to coś da, nie wiemy. Może trochę to zabrzmieć dziwnie, ale całą tą akcję z blokowaniem Ubera podsumuję w jednym zdaniu:

Wiadomo, to co jest wygodne dla ludzi – musi zostać zniszczone. A to co jest niedobre i śmierdzące, to musi być.