Ataki w Londynie spowodowały debatę na temat szyfrowania w aplikacjach

Ataki w stolicy Wielkiej Brytanii miały miejsce kilka dni temu. Z tego powodu rząd Wielkiej Brytanii ponownie wszczął debatę na temat szyfrowania wiadomości w komunikatorach takich jak m.in. WhatsApp.

Ataki nie mogą mieć miejsca

Atak w Westminster, który miał miejsce w czwartek 23 marca spowodował śmierć 4 osób i mnóstwo rannych. Jak donoszą reporty, sprawcą jest obywatel Anglii Khalid Masood, który kilka minut przed atakiem używał WhatsApp’a. Po chwili zaczął dźgać ludzi na moście Westminster. Cios z noża okazał się fatalny dla jednego z policjantów, który zmarł z powodu odniesionych obrażeń. Jednak, policja na chwilę obecną mówi, że Masood był tzw. samotnym zabójcą wilków (ang. lone wolf killer) i na razie nie odkryła, aby WhatsApp był wykorzystany do ataków. DailyMail udało się zrobić zrzut ekranu iPhone’a na którym widać, że dosłownie kilka minut przed atakiem sprawca był dostępny (tzn. uruchomił aplikację).

Sprawca był dostępny kilka minut przed atakiem w Londynie
Źródło: Daily Mail

Jeszcze przed atakami, podczas wywiadu udzielonego dla BBC przez Sekretarza Domu Amber Rudd, która jest odpowiedzialna za sprawy wewnętrzne w Anglii i Walii, powiedziała:

nie powinno być miejsca na ukrywanie terrorystów. musimy mieć pewność, że organizacje takie jak whatsapp nie udostępniają sekretnego miejsca dla terrorystów by komunikować się pomiędzy sobą

Oprócz WhatsApp’a, z aplikacji szyfrujących wiadomości możemy wymienić komunikator Telegram, który był i jest używany przez ISIS (m.in. podczas ataku w Paryżu). Przypomnijmy, ze aplikacja Facebook’a posiada bazę liczącą miliard aktywnych użytkowników. Gigant uruchomił szyfrowanie end-to-end w kwietniu 2016 roku.

Naciski na backdoor’y

Firmy odpowiedzialne za komunikatory takie jak WhatsApp, Viber, Telegram, itp. mogą wyczuwać dużą presję. Otóż rządy państw by walczyć z szerzącym się terroryzmem naciskają na twórców tych aplikacji by tworzyli backdoor’y. Po co? Nie trudno się domyślić, chcą mieć dostęp do wiadomości przestępców.

Jednak gdyby giganci zaczęli implementować tylne furtki, to właśnie te tylne furtki mogą zostać użyte przez „złych” pracowników. A co za tym idzie, nasze daną mogą trafić w niepowołane ręce.

Używam WhatsApp’a, co robić?

Na razie nic, możecie spokojnie używać aplikacji korzystających z szyfrowania end-to-end. Gdy ma się coś zmienić, na pewno o tym napiszemy :).